Mężczyzna

Jacek i delikatny problem

Jacek wyjechał na studia. Z małego miasta do dużego. Zdolny był, skończył liceum z wysoką średnią i na uczelnię przyjęli go bez egzaminów. Zamieszkał w akademiku. Udało mu się nawiązać znajomość z trzema chłopakami z pokoju. Zawsze był nieco nieśmiały, więc znajomych miał okrojone grono. Większość poznał w necie, grając w gry sieciowe. Podobnie poznawał dziewczyny. Jednak żadna z tych znajomości nie doczekała się szczęśliwej kontynuacji w realnym świecie.
O ile rozmowy przez internet całkiem się kleiły, tak spotkania na żywo wypadały słabo. Na domiar złego każda z dziewczyn, z którą się spotkał okazała się nieco inna niż na zdjęciach… W związku z czym do czasów studiów Jacek nie miał dziewczyny. Na studiach to się zmieniło.

Koleżanka z roku – Ola, upatrzyła go sobie i wytrwale kombinowała by się do niego zbliżyć. Jacek zdawał sobie z tego sprawę, jednak dziewczyna nie była w jego typie, wobec czego dyskretnie jej unikał. Jednak Ola nie dawała za wygraną. Któregoś razu, po imprezie poprosiła by ją odprowadził. Jacek wyniósł z domu dobre maniery dlatego nie mógł odmówić, choć trochę chciał. Po drodze, Ola wyznała, że jest w nim zakochana. On nie mógł jej odpowiedzieć: ja też – czuł się zmieszany. Nie zamierzał ranić jej uczuć, więc by dyplomatycznie wybrnąć z sytuacji powiedział, że mu się podoba. Dziewczyna wzięła to za dobrą kartę i zaproponowała by zostali parą. Uzasadniała swój pomysł na różne sposoby, bo Jacek nie chciał się zgodzić. W końcu uległ. Na zdanie: co Ci zależy, przecież i tak nie masz dziewczyny, nie miał kontrargumentu. Było mu jej żal, nie chciał wyjść na bezdusznego, miałby wyrzuty sumienia gdyby przez niego cierpiała. Poza tym pomyślał sobie, że przecież i tak ciągle się spotykają, na zajęciach, na imprezach, to co za różnica, gdy te spotkania zmienią nazwę na randki. Dla Oli oczywiście to nie była kwestia nazewnictwa, poza tym miała potrzebę bycia ze swoim chłopakiem sam na sam a nie w towarzystwie. Jacek reagował rozdrażenieniem i ukrywał je. Zgodził się, by zostali parą więc nie mógł za każdym razem odmawiać.
Dziewczyna w trakcie studiów wynajęła pokój i zaczęła do niego zapraszać Jacka na noc. Nie raz przechodziło mu przez myśl, że to nie jest platoniczna propozycja ale nie potrafił się na nic zdobyć. Owszem, całowali się, przytulali. Było to dla niego przyjemne, często czuł się wówczas podniecony, jednak nie ekscytowało go na tyle by nie mógł się powstrzymać od np.: włożenia ręki pod jej bluzkę. To, że nie miał doświadczeń seksualnych z dziewczynami także go ostudzało. Za to odnosił wrażenie, że Ola jest doświadczona, co go dodatkowo deprymowało. Swoje potrzeby seksualne rozładowywał, tak jak większość młodych, samotnych mężczyzn, poprzez masturbację. Przyzwyczaił się do takiego sposobu gaszenia swoich żądzy. Zdarzały mu się fantazje seksualne z Olą, być może dlatego, że dużo czasu z nią spędzał a ona ofensywnie eksponowała swą kobiecość. Nawet czasami przychodziło mu do głowy by coś zacząć ale nie bardzo wiedział jak i obawiał co z tego wyniknie. Za to Ola, chyba nie mogąc się doczekać propozycji z jego strony pewnego wieczora zainicjowała zbliżenie.
Pamiętnego dnia został u niej na noc. Nie byli sami, w pokoju obok uczyła się współlokatorka, co nie przeszkodziło Oli by po kąpieli wyjść z łazienki nago. Tego się Jacek nie spodziewał, był zdumiony, nieco przestraszony ale też, nie da się ukryć, podniecony. Zaczął jej dotykać, co wywierało na nim spore wrażenie. Czuł rosnące podniecenie. Ale była myśl zaprzątająca mu głowę – że za ścianą ktoś jest i w każdej chwili może wejść. Chwilę po tym jak Ola zaczęła dotykać jego członka, miał orgazm. Zawstydziło go to i prędko czmychnął do łazienki.
Później sporo o tym myślał, nawet szukał w internecie odpowiedzi na pytanie, czy to normalne. Informacje, które znalazł uspokoiły go. Miał nadzieję, że u niego również wraz z doświadczeniem pojawi się kontrola wytrysku. Pod wpływem porad z sieci, postanowił, że będzie się starał być wyczulonym na moment, w którym jeszcze jest w stanie się powstrzymać i wówczas zrobi drobną przerwę. Udawało mu się. Dzięki temu nie miał problemu z defloracją. W trakcie inicjacji odniósł wrażenie, że Oli nie jest dobrze, co go nieco zahamowało; zapytał czy ma przerwać, odmówiła.

Seks z Olą choć był dla Jacka przyjemny nie dawał mu pełni satysfakcji. Chciałby móc wprowadzić jakieś urozmaicenie, dodać nieco pikanterii ale wydawało mu się to niewykonalne w warunkach, w których mogli uprawiać seks. Sam na sam bywali wyłącznie w pokoju Oli, wieczorem. Wtedy było najmniejsze prawdopodobieństwo, że przerwie im współlokatorka. Jednak Jacek nieustannie się tego obawiał i dlatego zależało mu by zbliżenie nie trwało długo i mogło być ciche, niezauważalne przez postronnych. Bał się też powrotu przedwczesnego wytrysku, wywołanego lękiem o zakłócenie przez kogoś ich intymności.
Później, gdy zamieszkali razem, a Jacek podjął pracę, seks zszedł w jego życiu na boczne tory. Mężczyzna podchodził do swoich zawodowych zadań ambicjonalnie, co wzmagało stres jaki w pracy odczuwał. Ilość ludzi wokół, obowiązków, poczucie odpowiedzialności nie dawały mu spać spokojnie. Tylko w weekend mógł nieco odetchnąć i też wówczas dochodziło do współżycia. Jacek jest z natury człowiekiem uporządkowanym, ceniącym spokój i nie mającym problemu z rutyną, zatem im dłużej trwał związek tym mniej wadziło mu to, że uprawia seks w utarty sposób. Zabrakło mu, może odwagi, może motywacji do tego, by postarać się o wprowadzenie zmian w pożycie, a z czasem się przyzwyczaił.

Im dłużej pracował tym bardziej oswajał się z nowym etapem życia. Doszedł do momentu, w którym przestał się pracą stresować i zauważył, że dobrze sobie radzi, także towarzysko. Nie było imprezy firmowej, na którą by Jacka nie zapraszano. A że w firmie miał wiele atrakcyjnych, wolnych koleżanek to chętnie na nie uczęszczał.

Jackowi mimo upływu czasu nie udało się zakochać w Oli. Skrycie miał nadzieję, że kiedyś spotka kobietę, która zawładnie jego sercem. Pewnie też dlatego tak chętnie spotykał się z koleżankami po pracy. Odkrył, że podoba się kobietom a jedna z jego adoratorek także jemu przypadła do gustu. Niestety nie mógł pozwolić sobie na rozkręcenie tego flirtu, bo przecież miał dziewczynę. I pomimo tego, że jej nie kochał, czuł się zobowiązany. Czasami myślał o tym, by odejść ale gdy tylko padło drobne wspomnienie na temat rozstania Ola popadała w rozpacz, co skutecznie powstrzymywało go przed kontynuacją wątku. O poczynieniu jakichś dalszych kroków nie było mowy. Lubił ją, nie miał na co narzekać, była ciepła, troszczyła się o niego, dawała mu poczucie stabilności, które sobie cenił. Widział i czuł, że jest bardzo zaangażowana, że się stara, więc jak mógł w takiej sytuacji ją zostawić… W końcu nadarzyła się okazja do rozstania i Jacek z niej skorzystał.

Ola, od jakiegoś już czasu zazdrosna, któregoś razu wściekła się o jego firmowe wyjścia i oznajmiła: odchodzę. Jacek choć wiedział, że to prowokacja, nie zatrzymał jej. Miał z tego powodu poczucie winy ale ukrócił je myślą, że tak będzie lepiej dla niej, bo on nie potrafi dać jej tego czego pragnie. Przecież zależało mu na Oli i na tym by była szczęśliwa ale nie potrafił zmusić się do miłości. Nie miał wątpliwości, że Ola w końcu znajdzie swoją miłość. Dziewczyna wyprowadziła się do koleżanki. Martwił się o nią, regularnie dzwonił. Także z trzeciej ręki uzyskiwał informacje na temat tego, jak Ola sobie radzi – radziła sobie nieźle. W końcu doszły do niego słuchy, że zaczęła się z kimś spotykać. Wtedy przestał dzwonić.

W międzyczasie on także zaangażował się w relację z kobietą. Gdy wreszcie bez wyrzutów sumienia mógł zacząć spotykać się z dziewczynami, zakochał się w koleżance z pracy. Tej samej, która zabiegała o niego, gdy jeszcze był w związku z Olą.
Pod wpływem Marty Jacek przeszedł ogromną przemianę. Stał się wyluzowanym, znającym swoją wartość mężczyzną, co odbijało się także na seksie.
Jacek wreszcie miał emocjonalną i mieszkaniową przestrzeń do tego, by uwolnić swoje żądze. Jego partnerka, niezwykle zmysłowa i atrakcyjna dla niego kobieta, inspirowała go do otwartości w kwestiach seksualnych. Była kochanką wyczuloną na jego potrzeby, ale dbała także o siebie, co dodatkowo rozpalało Jacka. Miał poczucie, że wreszcie znalazł kobietę, na którą czekał. Nie chcąc narażać się na niepotrzebne transformacje postanowił, że zrobi wszystko by ich związek był jego ostatnim.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s