Kobieta

Nie mam ochoty na seks.

– Sowy, żartujesz?! – usłyszała młoda kobieta od czekającego na nią w łóżku partnera, na widok jej niebieskiej, nieco powyciąganej i spranej, acz bardzo wygodnej piżamki, przyozdobionej w portret dwóch okazałych sów. Sowy, swymi posępnymi spojrzeniami, patrzyły z wysokości jej biustu. Facet był r o z c z a r o w a n y! A kobieta z ukrywaną satysfakcją położyła się obok nieszczęśnika i spokojnie mogła zasnąć.
Taki oto miała sposób na zniechęcenie chłopaka do prób podjęcia współżycia. Był on jednym z kilku. Inne sposoby:
– ból głowy, który sygnalizowała odkąd tylko spotkali się w domu po pracy;
– zainicjowanie popołudniowej kłótni, która powodowała „obrazę jego majestatu” przynajmniej do rana;
– proponowanie seansu takiego filmu, który wprowadza w taki nastrój, że po ochocie na seks zostaje tylko wspomnienie;
– a nawet celowe zaniechanie depilacji nóg jako podstawa odmowy typu: ojej, dziś nie bardzo… wiesz… no nie jestem gotowa…, trochę się wstydzę, bo wiesz… no… zapomniałam o depilacji/nie miałam czasu na nią.

Stosowała także metody planowanego usypiania, takie jak:
– kładzenie się spać długo po tym jak on przymknął drzwi sypialni i była spora szansa na to, że już śpi;
– zaczytanie w tekst (gazety, książki), trwające tyle by on znużony oczekiwaniem aż ona skończy czytać, zasnął;
– propozycja dodatkowej lamki wina czy wręcz podanie większej ilości alkoholu (często bez jego wiedzy) niż zamierzał wypić, z nadzieją, że po takiej dawce, od razu zaśnie;
– nocne „opowieści dziwnej treści”, których grzecznie wysłuchiwał, nie chcąc jej popsuć nastroju (bo przecież, gdy będzie miała zły nastrój seksu na pewno nie będzie), czy być oskarżonym o brak zainteresowania jej sprawami (bo przecież z ignorantem się nie prześpi); nie przerywał, cierpliwie czekał na koniec, co było dla niego bohaterskim wysiłkiem, za który spodziewał się nagrody w postaci seksu; niestety zazwyczaj znudzony zasypiał nie doczekawszy końca.

A wszystkie te zabiegi dlatego, że ona ma już dość tłumaczenia się, że nie ma ochoty. Bo niby dlaczego nie ma – no ona nie wie. Nie ma i już!

Choć czasami kobiety wiedzą, nawet jak wydaje im się, że nie. Ale!
Jakby tak się zastanowić to przecież…
– Rozczarował ją. Wyobrażała sobie wspaniałe życie u boku wspaniałego faceta a dopadała ich szara codzienność, czy tradycyjny podział obowiązków polegający na tym, że na jej głowie jest 80% spraw domowych a na jego 20%, przy czym o naprawienie obluzowanej klamki trzeba wręcz błagać i to tygodniami.
– Przestał o nią dbać. Nie inicjuje wspólnych wyjść ani czasu spędzanego tylko we dwoje, nie przynosi kwiatów bez okazji a nawet jak okazja jest to też nie zawsze.
– Przestał ją doceniać – bez szczególnego entuzjazmu składa gratulacje z okazji awansu, nie komentuje wykwintnego obiadu ugotowanego z powodu przyjazdu jego rodziców, raczej nie powie: jesteś dobrą matką; podziwiam Cię za…; cenię w Tobie…
– Trudno w nim odnaleźć przyjaciela – kogoś kto z zainteresowaniem wysłucha, wczuje się w sytuację, postara się zrozumieć, a nie, w najlepszym wypadku, wymyśli siedem racjonalnych rozwiązań trudnej sytuacji, bądź kilka rad co powinna zrobić, powiedzieć, czuć, jak się zachować.
– Trudno się do niego zbliżyć. I o bliskość emocjonalno-psychiczną chodzi. On nie powie co go trapi, smuci, stresuje; wybucha i nie wie czemu, zawiesza się i nie wie dlaczego.
– Czasami wręcz trudno z nim pogadać. Tak po prostu, usiąść przy stole czy obok siebie na sofie i pokomentować sytuację ekonomiczną kraju, czy ostatnią imprezę.
– Do tego trudno się z nim dogadać. Zamiast rozmowy są kłótnie, zamiast przeprosin i godzenia się, płynne przejście do stanu przed.
– Przestał być dla niej interesujący – zna go na wylot, wie o nim wszystko, czasami nawet to czego wiedzieć wcale by nie chciała. Nie ma w nim żadnej tajemnicy, czegoś co mogłoby ją zafascynować, co mogłaby w nim odkrywać.
– Przestał jej imponować. Dawniej ambitny, zaradny, na dobrym stanowisku, atrakcyjny facet z pasjami nagle okazał się nieporadnym asekurantem, któremu nie chce się zajmować niczym prócz obsługi pilota do telewizora, czy klawiatury od komputera.
– Nie wygląda już tak jak wtedy gdy go poznała. Przestał dbać o siebie – o strzyżeniu trzeba mu przypominać, o perfumowaniu trzeba mu przypominać, o odpowiednim dobraniu ubrań trzeba mu przypominać, a czasami wręcz o zmianie ubrań trzeba mu przypominać.
– A i ciało ma nieco inne od tego kanonu męskiego piękna pokazywanego w gazetach, czy na ekranie. Kiedyś to nawet większego znaczenia nie miało ale im dłuższy staż związku tym więcej spraw dla udanego życia seksualnego zaczyna mieć znacznie.

Dla kobiet bowiem w życiu seksualnym istotne są pozaseksualne motywy – czułość, uznanie, potwierdzenie kobiecości i atrakcyjności, potrzeba wzmacniania więzi.
Aby kobieta zapragnęła zbliżenia muszą zostać spełnione pewne warunki: poczucie stabilności, urozmaicenie, odpowiedni nastrój, atrakcyjne zachowania adoracyjne partnera, satysfakcja z życia.
U większości kobiet nie pojawia się pożądanie spontaniczne (seksualny bodziec → pożądanie), co jest niesamowicie trudne do pojęcia dla mężczyzn, którzy reagują najczęściej właśnie tego typu pożądaniem. Panie nie angażują się w seks, bo czują pożądanie, czy z powodu potrzeby rozładowania napięcia seksualnego. Badania pokazują, że 97% kobiet powyżej 25 roku życia podejmuje zachowania seksualne mimo BRAKU wyraźnego pożądania!
Pożądanie spontaniczne występuje u niewielu kobiet i dotyczy: osób młodych, w początkowej fazie związku (do 2 lat), w środkowej fazie cyklu menstruacyjnego.
Dla pań najważniejsza jest więź emocjonalna! Kobiety czułe są na atmosferę w związku (konflikt=wycofanie z aktywności seksualnej). Dlatego kobiece rządze mogą obudzić się w odpowiedniej atmosferze, scenerii, przy adekwatnej stymulacji. Ponadto panie są wrażliwe na ogólną atrakcyjność partnera.

Podstawowym celem współżycia jest dla kobiet zaspokojenie potrzeby kontaktu i/lub pozaseksualna gratyfikacja. Pozaseksualna gratyfikacja (np.: wzmocnienie więzi z partnerem; wzrost poczucia własnej atrakcyjności) stanowi główny czynnik motywujący panie do podjęcia zachowań seksualnych.

„Jak leci?”, „Spotkanie udane?”, „Ze wszystkim zdążyłaś? Martwiłem się, że się nie wyrobisz”, „Trudno mi się dzisiaj skupić, szef mnie wnerwia i już nie mogę doczekać się powrotu do domu.” „Gadałem z bratem, opowiem Ci jak się spotkamy”.
Cały dzień byli w kontakcie esmsmowym. Po pracy mogła odsapnąć, bo on zajął się wieczornym obrządkiem, w tym kolację przygotował taką, że widać było – napracował się. Otworzył wino, porozmawiali, tak szczerze, otwarcie. Do łóżka przyszedł w jej ulubionych bokserkach, pachnący jej ulubionym żelem pod prysznic. Przytulił ją czule, wyznał, że ją kocha. A ona zapragnęła kochać się z nim.
Te ciepłe emocje do niego, które czuła w ciągu dnia, a wieczorem wplotły się w miłe napięcie doświadczane także cieleśnie, przerodziły się w pragnienie seksu a następnie podniecenie.

Photo credit: Photomatt28 via Foter.com / CC BY-NC-ND

Reklamy

2 thoughts on “Nie mam ochoty na seks.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s