Kobieta

Pamiętnik intymny – seks w ciąży

Czy są jakieś prawa rządzące seksem w ciąży? Pewnie nie, bo kobiety, ich związki, przebieg ciąży czy nawet kultura, w której żyją są bardzo różne.

Ciąża wiąże się ze sporymi zmianami, tak w psychice jak i w gospodarce hormonalnej, a także wyglądzie i stylu życia kobiety. To są czynniki, które na seksualność wpływają rozmaicie. Jednak badania pokazują, że można dopatrzyć się pewnych podobieństw w życiu seksualnym pań przy nadziei – np.: aktywność seksualna zmniejsza się w ciąży w porównaniu z okresem wcześniejszym i to częściej mężczyźni są inicjatorami zbliżeń w tym okresie.
I jeszcze ciekawostki:
– ok. 10% par zachowuje wstrzemięźliwość seksualną w czasie ciąży;
– czynniki kulturowe i nieadekwatna wiedza wpływają na postawy par wobec seksu w ciąży – np.: podczas badań przeprowadzanych w Iranie kobiety zgłaszały lęk przed spowodowaniem pęknięcia błony dziewiczej żeńskiego płodu w trakcie stosunku seksualnego. Wierzyły one, że seks jest cudzołóstwem, gdy noszą w łonie żeński płód.

Co jeszcze….
Poczytajcie jak ciąża wpłynęła na życie intymne Karoliny. I przyjmijmy, że Karolina to przeciętna kobieta. Jej przeżycia i doświadczenia seksualne z okresu ciąży ukazują to, co może przytrafić się w tym czasie bardzo wielu przyszłym mamom.

Pamiętnik intymny Karoliny
Seks w ciąży

Trymestr pierwszy.

Nudności i dziwne odczucia z okolic żołądkowo-brzusznych, które pojawiły się zamiast miesiączki zastanowiły mnie na tyle, że postanowiłam zrobić test ciążowy. Ukazały się dwie wyraźne kreski na teście numer jeden i na teście oznaczonym przeze mnie numerem dwa, natomiast na teście numer trzy kreski były mniej wyraźne, ale były. Ciążę potwierdziła wizyta u lekarza. Mimo tego, że ją planowałam przeżyłam szok. Później nastąpiła radość przeplatana z lękiem. Co to będzie, jak to będzie… Dziwny stan…

Seks zupełnie mi nie w głowie. Od rana mnie mdli, około południa już jestem senna, a wieczorem padam jak kafka. Do tego mam poważne problemy z kontrolowaniem emocji, co nie wpływa korzystanie na relację partnerską. Jemu to nie przeszkadza i mnie nagabuje. Zdaje się, iż fakt, że zostanie ojcem podtemperował nie tylko jego męskie ego ale także libido. Co jakiś czas ulegam, bez specjalnej ochoty. Szybko dochodzimy do wniosku, że pieszczoty piersi są niewskazane – boli. Ale za to jestem bardziej wrażliwa w okolicach pochwy. No i ten komfort psychiczny – niezapomniany! Nie muszę się przejmować, że zajdę w ciążę! Gdy się staraliśmy też niby nie musiałam ale jednak coś tam mi w głowie na ten temat siedziało. Niejednokrotnie, w trakcie, zastanawiałam się czy to właśnie teraz zachodzę w ciążę. A teraz nad niczym nie muszę się zastanawiać. Pogadałam z moją ginekolożką na temat seksu w ciąży i jestem spokojna.
Cieszę się, bo ponoć tego typu rozmowy w gabinecie lekarskim są bardzo rzadkie. Lekarze nie podejmują tematu życia seksualnego, a pacjentki nie zadają pytań. Ja zapytałam i dostałam rzeczową odpowiedź. Dowiedziałam się, że współżycie u zdrowej kobiety w ciąży prawidłowej nie jest szkodliwe dla jej przebiegu. Seks nie jest niebezpieczny ani dla płodu ani dla zdrowia kobiety. Jednak ze względu na zmiany hormonalne przyszła mama jest bardziej narażona na infekcje grzybiczne okolic intymnych, co należy mieć na uwadze.

Dopytałam w jakich przypadkach zaleca się wstrzemięźliwość i dowiedziałam się co następuje:
– przeciwskazaniem do stosunków seksualnych są niewyjaśnione krwawienia z pochwy oraz przodujące łożysko;
– gdy u kobiety zdiagnozowano skłonność do poronień powinna unikać orgazmu do końca pierwszego trymestru;
– w drugim trymestrze, gdy podejrzewa się lub stwierdzono niewydolność cieśniowo-szyjkową (niezdolność szyjki macicy do utrzymania ciąży do terminu porodu) stosunek pochwowy i orgazm jest niewskazany;
– w trzecim trymestrze, stronić od seksu muszą kobiety, u których pojawiają się krwawienia, za szybkie pęknięcie błon płodowych, przedwczesne rozwarcie szyjki macicy lub ryzyko wcześniejszego porodu.

Lekarka podkreśliła jednak, że dopóki niczego takiego u mnie nie zawyrokuje mogę szaleć do woli. Zwłaszcza, że przy małym dziecku możliwości będą nieco ograniczone. Mam pamiętać, że seks wpływa korzystnie na samopoczucie, samoocenę, poczucie własnej atrakcyjności i relację między partnerami. Zatem, gdy tylko będę miała ochotę, jest jak najbardziej wskazany. A z ochotą może być różnie.
Popęd seksualny u kobiet ciężarnych jest bardzo zróżnicowany. Pani doktor zasygnalizowała, że u przyszłych mam obserwuje się zanik popędu seksualnego, zmniejszoną wrażliwość łechtaczki i problemy z orgazmem, zwłaszcza pod koniec ciąży. Uważa się, że trudności te wiążą się nie tylko ze zmianami zachodzącymi w organizmie kobiety. Szczególnie narażone są na nie panie, które stresują się faktem bycia w ciąży. Zamierzam o tym pamiętać i gdy przytrafi mi się coś podobnego, uznać to za normalne w tym szczególnym czasie. Dzięki temu mam nadzieję na jeden powód do zmartwień mniej. Wiadomo, zmartwień teraz cała masa. Mnie na przykład niepokoi, że mój mężczyzna szanowny wydaje się być niezbyt zainteresowany ciążą. Siedzi po godzinach w pracy i nieszczególnie chce się ze mną ekscytować. A ja mam na to tak wielką ochotę… Zostają mi rozmowy z koleżankami… Jedna z nich oświadczyła, że zachowanie Mojego to normalka. Facet musi mieć konkret – wielki brzuch ciążowy, a najlepiej dziecko na rękach – wtedy dopiero poczuje się rodzicem. Praca może być atawistycznym sposobem przygotowania się mężczyzny do rodzicielstwa – zaraz będzie miał dziecko na utrzymaniu, zatem musi harować…
Ciekawy punkt widzenia, nieprawdaż?

Trymestr drugi.

To jest mój czas. Zdaje się, że moje ciało przywykło do zmian, które w nim zachodzą i nie doskwiera mi jak wcześniej. Wszystkie męczące dolegliwości wcześniejszego okresu odeszły w niepamięć. Fizycznie czuję się świetnie. Psychicznie zresztą też. Oswoiłam się z myślą, że zostanę matką i żarliwie czekam na spotkanie z maleństwem. Niecierpliwie wypatruję także zarysu brzuszka, bo jeszcze go nie widać. A przy tym wszystkim doświadczam czegoś ciekawego. Dość często miewam sny erotyczne. Za dnia, czasami, przychodzą mi do głowy fantazje seksualne. Nadszedł wreszcie upragniony czas mojego mężczyzny, gdyż to ja inicjuję zbliżenia. Kochamy się często, czasami parę razy w tygodniu i przynosi mi to dużo satysfakcji. Orgazm osiągam zawsze, co nie było zasadą przed ciążą. Mam poczucie, że moje narządy są szczególnie wrażliwe. Partner również wydaje się być zadowolony. Ustaliliśmy, że będziemy kochać się tak często jak to tylko możliwe, bo przecież nie wiadomo jak będzie po narodzinach dzidziusia. A teraz przeżywam złoty okres jeśli chodzi o życie seksualne. Czuję się fantastycznie! Trzeba korzystać!

Trymestr trzeci.

Ciąża przebiega bez problemów i nie da się jej ukryć. Nie da się też ukryć, że nie mam się w co ubrać. Tragedia! Doprowadza mnie to do łez niemal każdego ranka. A szanowny przyszły tatuś, jakby nigdy nic mnie informuje: „czego się spodziewałaś, że na szpilkach w tych zielonych leginsach będziesz biegać, przecież jesteś w ciąży”. Mądrala się znalazł! Raz mnie do szału doprowadza, innym razem kocham go jak nigdy.
Brzuch utrudnia nam nieco współżycie, gdyż musimy kombinować z pozycjami, by było mi wygodnie.

Im ciąża bardziej zaawansowan tym z seksem gorzej. Znowu rozmawiałam z lekarką i przeciwwskazań nadal brak. Jednak jakoś nie mam ochoty. Ciągle czuję się zmęczona. Ciągle czuję się pełna (jakbym cały czas była przejedzona). Ciągle bolą mnie plecy i kręgosłup, trudno mi ułożyć się wygodnie i coraz częściej mam obrzęki. To nie sprzyja łóżkowym harcom. Ostatni orgazm zaowocował przedziwnym skurczem, co było na tyle niekomfortowe, że w najbliższym czasie nie planuję powtórki.

Termin już niedaleko. Ochoty na seks brak. Teraz myślę tylko o porodzie i tym, czy dziecko będzie zdrowe. Czasami, zwłaszcza w nocy, nawiedzają mnie lęki. Budzę wówczas przyszłego tatę, ale on nie zamierza ze mną rozmawiać. Przytula mnie, głaszcze i spać każe. „Wyśpij się póki możesz” – mówi, pragmatyk jeden.

Urodziłam! Jesteśmy w domu. Szok innego życia powoli mija, sytuacja opanowana. Przez pierwsze dwa tygodnie po porodzie seks niewskazany – poinformowała mnie ginekolożka. Nie było trudno się tego trzymać. Jak będzie dalej? Doświadczę i opiszę.

Tekst dedykowany mojej Przyjaciółce – przyszłej Mamie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s