Dziecko · Nastolatek

Czy edukacja seksualna rozseksualnia dzieci?

Rozseksualnianie dzieci! Takie hasła wykrzykiwali przeciwnicy edukacji seksualnej w polskich szkołach. Według nich tematyka związana z seksualnością nie jest przeznaczona dla dzieciaków i wiedza o seksualności człowieka nie powinna być im przekazywana. Przeciwnicy są zdania, że opowiadanie dzieciom i młodzieży o akcie płciowym, bo tak rozumiana jest edukacja seksualna, zachęca młodych do interesowania się tym tematem, seksualizując ich psychikę.
Jak to jest z tą psychiką i edukacją seksualną?

Właściwie możnaby stwierdzić, że dziecku nie trzeba seksualizować psychiki, bo ona od samego początku jego istnienia jest seksualna. Seksualność to nie jest tylko akt płciowy i prokreacja przecież.

Dziecko jest człowiekiem, posiada płeć, jest więc istotą seksualną. Seksualność to nie jest tylko biologiczna siła, która pcha nas do uprawiania seksu. Owszem, na seksualność składa się komponent biologiczny, ale psychika i emocje są także składowymi tej sfery.

Seksualność dziecka pod wieloma względami różni się od seksualności osób dorosłych ale to nie znaczy, że jej w dziecku nie ma. Jest (obserwujemy i doświadczamy jej na co dzień będąc z dziećmi) i podobnie jak u dorosłych, stanowi pozytywny potencjał.

Rozwój seksualny dotyczy fizyczności, emocjonalności, sfery poznawczej i umiejętności społecznych, dlatego edukacja seksualna nie polega wyłącznie na przekazywaniu informacji o akcie płciowym.
Edukacja seksualna, a właściwie wychowanie seksualne, ma swój udział w rozwoju zmysłów, poczucia ciała i wyobrażeń o nim. Prowadzone z wyczuciem i uważnością na potrzeby dziecka, umacnia jego pewność siebie, pomaga w rozkwicie samodzielności i niezależności. Kształtuje odpowiedzialne zachowania i pozytywny stosunek względem siebie i innych osób.
Czy to jest rozseksualnianie dzieci, czy może zwyczajne towarzyszenie im w rozwoju?

Wychowanie dziecka rozpoczyna się od pierwszych godzin jego bycia wśród innych, a edukacja seksualna stanowi część wychowania. Zwłaszcza początkowo, proces wychowania odbywa się przede wszystkim w sferze niewerbalnej i nie do końca świadomej. Dziecko odczytuje „treści”, które wypływają z nas i wcale nie muszą wypływać intencjonalnie.
Matka, która nie lubi widoku męskich narządów raczej nie chce tego ujawniać przed maleńkim synkiem. Jednak nie jest w stanie wyłączyć swojego stosunku emocjonalnego do męskiej anatomii, zatem jest on obecny w jej relacji z synem i przez syna odbierany…

Relacje rodziców są dla dzieci prezentacją tego jak funkcjonują związki. Bliskie dziecku osoby stanowią dlań standard wyrażania emocji, czułości i seksualności. Chcąc nie chcąc, uczymy dziecko sposobów komunikacji, zasad społecznych, granic intymności, nastawienia do siebie, swojego ciała, innych, ich cielesności.
Rodzic tej samej co dziecko płci daje mu wzorzec do identyfikacji, a rodzic płci przeciwnej, jest pierwszym i najważniejszym modelem innych osób płci przeciwnej. Nie da się od tego uciec.
Czy to jest rozseksualnianie dzieci, czy pokazywanie dziecku jak funkcjonuje świat społeczny, w którym przyszło mu żyć?

Teoretycznie, temat seksualności nie jest trudniejszy od innych tematów, które z dzieckiem poruszamy. Staje się taki, wraz z naszym z niego wycofaniem i upływem czasu.
Warto uświadamiać sobie, że nawet nie rozmawiając z dzieckiem na temat seksualności rodzice czegoś dzieci uczą: o pewnej części nas, się nie rozmawia… Skoro się nie rozmawia to znaczy, że jest zła – konstatuje dziecko i w takim poczuciu wzrasta.
Czy na pewno tego dla naszych dzieci chcemy?

Rola wychowawcza i edukacyjna rodziców jest niezastąpiona i oczywista.

Właściwie codziennie, przy okazji, wychowujemy seksualnie nasze dzieci. I te naturalne metody, powinny być uzupełniane sposobami aktywnego uczenia i informowania. Wszystkiego nie da się przekazać niewerbalnie, ponadto warto czuwać nad tym, co dziecko odbiera. Poza tym, zadaniem rodziców, jest porządkowanie i wzbogacanie wiedzy swego potomka.

Poniżej podstawowe wskazówki edukacji seksualnej dzieci i młodzieży:

  • Aktywną edukację seksualną zaczynajmy od najmłodszych lat dziecka.
  • Nie unikajmy tematów związanych z płcią na żadnym z etapów rozwoju dziecka.
  • Reagujemy spontanicznie i otwarcie na naturalną potrzebę dziecka rozmowy z nami na tematy związane z seksualnością. Dzieci ciekawią się nie tylko informacjami, ale także naszymi opiniami i emocjami.
  • Rozmawiajmy z dziećmi niezależnie od ich płci.
  • Dostosowujmy naszą wypowiedź do wieku i możliwości intelektualnych dziecka.
  • Nie zaklinajmy rzeczywistości wymyślając alternatywne nazwy dla intymnych części ciała. One, podobnie jak każde inne, mają swoje prawidłowe nazewnictwo.
  • Pielęgnujmy w sobie gotowość do słuchania dziecka. To podstawa do rozmów w przyszłości (gdy np.: dziecko stanie się nastolatkiem).
  • Nie zapominajmy o chwaleniu dziecka za pytania. Stanowi to dla niego sygnał, że jesteśmy gotowi pomóc mu w radzeniu sobie z trudnymi sprawami.
  • Nie czekajmy na to aż dziecko przyjdzie i rozpocznie rozmowę. Są sprawy na tyle ważne, że powinniśmy o nich z dzieckiem rozmawiać zanim samo wyjdzie z inicjatywą.
  • Starajmy się wykorzystywać codzienne sytuacje do edukowania naszych dzieci. Jest to bardziej naturalny i ciekawszy sposób od poważnych i zaplanowanych pogadanek.
  • Gdy nie znamy odpowiedzi, lub się pomylimy, nie wycofujmy się z rozmowy. Razem z dzieckiem poszukajmy prawidłowej odpowiedzi.
  • Nie obawiajmy się swojego uczucia zakłopotania. U wielu z nas jest naturalne, przyjmijmy to, nie chrońmy przed naturalnymi emocjami naszych dzieci. Na dobre im wyjdzie poznanie całej gamy odczuć, emocji i wrażeń.
  • Komunikujmy swoje pozytywne uczucia. Większość dzieci przyjmuje system wartości rodziców.
  • Ćwiczmy i oswajajmy się z wyrażaniem uczuć i rozmowami na temat seksualności. Nie każdemu z nas przychodzi to w sposób naturalny. Zamiast się zamartwiać i unikać, popracujmy nad tym, poćwiczmy.
  • Szukajmy wsparcia u innych rodziców. W grupie raźniej pokonywać własne ograniczenia.
  • Nie przerzucajmy na drugiego rodzica obowiązku rozmowy z dzieckiem. Jest to sprawa obojga rodziców i dla prawidłowego rozwoju dziecka ważne jest by i mama i tata w proces wychowania, więc także edukacji seksualnej, byli w podobnym stopniu zaangażowani.
  • Nie zastraszajmy dzieci. Seksualność to nasz potencjał, dlatego zagadnienia związane z seksualnością niech kojarzą się dzieciom przyjemnie.

Warto pamiętać:

  • Seksualność dorosłych różni się od dziecięcej.
  • Dla dzieci takie pojęcia jak: tabu, intymność, normy, granice są względne. Przyswojenie ich przez dzieci wymaga czasu.
  • Nasze negatywne reakcje na naturalne przejawy dziecięcej, czy młodzieńczej seksualności są nieadekwatne do sytuacji i wynikają z naszej niewiedzy.
  • Nigdy nie jest za późno na dialog z dzieckiem, nawet gdy jest już nastolatkiem.
  • Pamiętajmy, że edukacja seksualna, tak jak wychowanie, jest procesem a nie jednorazowym działaniem.

To nie edukacja seksualna jest dla dzieci szkodliwa. Wyniki badań i doświadczenia specjalistów z dziedziny zdrowia i wychowania, jednoznacznie pokazują, że szkodliwy jest jej brak.

Poczytaj także:
Dziecięce pytania

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s