Kobieta · Mężczyzna

Seksoholizm, czyli uzależnienie od seksu

Do psychologa zgłosiła się młoda kobieta. Sympatyczna, uśmiechnięta, bardzo atrakcyjna ale też, jak się okazało już na samym początku rozmowy, bardzo nieszczęśliwa.
To co do tej pory uznawała za swoją zaletę – powodzenie u mężczyzn, bogate doświadczenie w relacjach z płcią przeciwną, także seksualnych, zaczęło jej przeszkadzać. Przede wszystkim odkryła, że w środowisku pracy, a także wśród znajomych, nie cieszy się dobrą opinią. Ponadto doskwierał jej brak partnera życiowego. Mimo marzeń „o tym jedynym”, nie potrafiła związać się na dłużej, nawet gdy mężczyźni deklarowali, że są zainteresowani stałym związkiem. Miała na swym koncie kilka złamanych serc.

Gdy po jednej z imprez, obudziła się w łóżku z kobietą, w nieznanym sobie, bardzo nieprzyjemnym miejscu, zaniepokoiła się na tyle, że postanowiła odbyć wizytę u specjalisty. Uświadomiła sobie, że seks stanowi nadrzędną siłę rządzącą jej życiem, do tego stopnia, iż przestało mieć znaczenie to z kim, gdzie i w jakich warunkach sypia.

Kobieta miała ojca alkoholika, zatem znała objawy zespołu uzależnienia. Odkryła je u siebie, z tą różnicą, że nie sięgała po alkohol, ale uprawiała seks.
Jak tylko w jej zasięgu znalazł się jakiś mężczyzna musiała pójść z nim do łóżka albo przynajmniej spróbować go uwieźć. Nie potrafiła tego kontrolować. Wiele razy obiecywała sobie: nigdy więcej nie prześpię się z nieznajomym; nigdy więcej nie będę miała seksu z kolegą z pracy. Próbowała pamiętać o tym, że przygodny stosunek może być zagrożeniem dla jej bezpieczeństwa, zdrowia, zwłaszcza, że nie zawsze uprawiała bezpieczny seks. Zatem dodatkowo istniało ryzyko, że zajdzie w niechcianą ciążę. Jednak to jej nie powstrzymywało. Kiedy tylko nadarzała się okazja, nie dotrzymywała danego sobie słowa.
Nawet w trakcie choroby, kiedy siedziała w domu i nie miała możliwości nawiązywania bezpośrednich kontaktów i uprawiania miłości, włączała komputer i poszukiwała cyberkochanków.
Nie mogła żyć bez seksu, czuła się wówczas zdekoncentrowana, rozdrażniona, nieszczęśliwa. Zalewały ją uciążliwe myśli, fantazje i sny erotyczne. Jedynym na nie antidotum było rozładowanie napięcia. Choć i wówczas przechodziły na krótko.
W chwilach silnego stresu, czy natężonych przeżyć odczuwała tak silne napięcie seksualne, że musiała je rozładować jakkolwiek, ale natychmiast.
Z czasem, potrzebowała coraz  więcej, coraz mocniejszych wrażeń seksualnych. Jej życie toczyło się wokół seksu. Wiele czasu i myśli poświęcała temu by zorganizować sobie intymne zdarzenie.

Swoją sytuację podsumowała następująco: ja nie potrafię się kochać, ja obsesyjnie uprawiam seks! To jest nałóg!

Uzależnienie od seksu to inaczej seksoholizm. W literaturze znajduje się też określenia: niekontrolowane zachowania seksualne, czy kompulsywne zachowania seksualne. Postrzega się je podobnie jak inne rodzaje uzależnień. Jest to sposób radzenia sobie z niewygodnymi emocjami, czy stanami psychicznymi, który staje się obsesją. Osoba uzależniona traci kontrolę nad swoim zachowaniem. Seks stanowi potrzebę, dla której poświęca się wszystko inne: rodzinę, pracę, przyjaciół, zdrowie.

Mechanizmy seksoholizmu są następujące:
Seksoholik broni się przed silnymi uczuciami emocjonalnego dyskomfortu rozładowując je poprzez aktywność seksualną.
Osoba uzależniona od seksu poprawia sobie nastrój za pomocą seksu.
W stanach obniżonego nastroju pojawia się potrzeba bliskości z inną osobą – kontakt seksualny jest próbą zaspokojenia potrzeb: kontaktu, poczucia akceptacji ze strony innej osoby, podniesienia poczucia własnej wartości poprzez bycie obiektem pożądania.
Ponadto pobudzenie seksualne może być próbą oderwania uwagi od problemów, z którymi styczność, także myślowa, wywołuje nieprzyjemne stany.

Zazwyczaj jest to wyuczony, czy nawet warunkowy związek pomiędzy negatywnym nastrojem a podnieceniem seksualnym, który najczęściej pojawia się za sprawą regularnej masturbacji będącej próbą zneutralizowania negatywnego nastroju.

Przyczyny:
Uznaje się, że uzależnienie stanowi wynik czynników tkwiących w osobie uzależnionej, oraz jej otoczeniu.
Osobowość kształtuje się na bazie rodziny. Optymalnym środowiskiem rozwoju dziecka jest dom, w którym istnieją prawidłowe wzorce dla rozwoju psychoseksualnego, gdzie dziecko czuje się kochane, akceptowane, rozumiane.

Na seksoholizm narażone są osoby żyjące w poczuciu osamotnienia, z niską samooceną, niedojrzałe emocjonalnie, nieumiejące radzić sobie z niepokojem, stresem i trudnymi emocjami, mające kłopoty w budowaniu relacji interpersonalnych. Badania dowodzą, że nałóg ten często dotyka ludzi, których wczesne doświadczenia seksualne były negatywne.

Terapia:
Seksoholizm leczy się tak jak inne uzależnienia: farmakoterapią i psychoterapią. Oddziaływania terapeutyczne mogą być różnorakie – terapia indywidualna, grupowa, behawioralna, trening radzenia sobie ze stresem, nauka samokontroli i samoopanowania…

Wyjście z uzależnienia od seksu następuje fazami:
1. Przyznanie się do problemu i swej bezsilności w jego obliczu.
2. Podjęcie leczenia – długoerminowej psychoterapii nastawionej na zmianę negatywnego obrazu siebie, poprawienie umiejętności towarzyskich i poszukiwanie konstruktywnych sposobów panowania nad niepokojem, stresem.
3. Terapia medyczna – farmakoterapia oraz lekarska kontrola stanu somatycznego i psychicznego pacjenta.

Leczenie seksoholizmu nie jest łatwe. Musi być kompleksowe (psychologiczne i medyczne). W niektórych przypadkach zalecana jest roczna abstynencja seksualna, jednak częściej stosuje się terapię partnerską ukierunkowaną na psychoseksualny rozwój, analizę relacji i czynników sprzyjających częstym zachowaniom seksualnym.
W terapii kładzie się nacisk na powiązanie aktywności seksualnej ze wszystkimi aspektami więzi pomiędzy partnerami – czułością, miłością, przywiązaniem, bliskością, akceptacją, afirmacją itp…

Niektórzy rozróżniają pojęcia: seks i kochanie się. Seks zarezerwowany jest dla aktywności mającej na celu rozładowanie napięcia seksualnego, a kochanie się oznacza skorzystanie z popędu seksualnego w celu budowania bliskości emocjonalnej i fizycznej z drugą osobą.
Tak jak alkoholik nie może wrócić do picia, tak seksoholik nie może powrócić do seksu. Może natomiast realizować siebie kochając się z drugą osobą.

Poczytaj także:
Czy jestem nimfomanką?

Follow my blog with Bloglovin

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s