Kobieta · Mężczyzna

Rozkosz niejedno ma imię

Relacja seksualna, do której za zgodą obojga parterów dopuszcza się inne osoby to tzw. związek otwarty. Partnerzy mówią w nim o kontrolowanej zdradzie, o zdradzie planowanej. Różne są powody decydowania się na taki typ relacji, różnorakie są tego skutki. Zdarzają się i takie sytuacje, w których jedno jest gotowe, a drugie ma wątpliwości, a także takie, w których jedno chce, a drugie nie. Bywa, że sam pomysł na związek otwarty, zamiast urozmaicić seks, niszczy relację.

Para. Jan i Elwira. Dziesięcioletni staż, trójka dzieci. Oboje uprawiają wolne zawody, najczęściej pracują w domu, naprzemiennie lub wspólnie wypełniają codzienne obowiązki. Są zgranym zespołem, dobrze im się razem żyje i wychowuje dzieci.
Mają zbieżne zainteresowania, lubią razem spędzać czas, zdarzają im się także osobne wyjazdy: „dla naładowania indywidualnego akumulatora i po to by zatęsknić”. Nieczęsto się kłócą. Życie seksualne uznają za udane. Wiodą spokojne, rodzinne życie. Cenią sobie ten spokój, cieszą się z tego co osiągnęli, z zaangażowaniem wspierają rozwój dzieci, starają się doceniać każdą miłą chwilę. Ich życie toczy się tak jak to sobie zaplanowali, tak jak zawsze chcieli. Mogliby tak żyć już zawsze.

Aż tu nagle, zupełnie niespodziewanie, przydarza się coś, co mąci ich spokój.

Wreszcie, po raz pierwszy od przyjścia na świat dzieci wyjeżdżają na romantyczny weekend tylko we dwoje. Długo planowali zostawienie dzieci u dziadków i wspólne spędzenie czasu, nie jako para rodziców, ale jako para, para kochanków. Udaje się! W piątkowy poranek odwożą dzieciaki do dziadków, wsiadają w samochód i rozpoczynają dwugodzinną podróż do urokliwej miejscowości, gdzie się poznali i zakochali. Zarezerwowali tam pokój w pięknym hoteliku, tym samym, o którym marzyli wtedy, gdy ujrzeli go po raz pierwszy. Fantazjowali wówczas, że kiedy pokończą szkoły, usamodzielnią się i ułożą sobie życie przyjadą na urlop i zamieszkają właśnie tam, w malowniczo położonym, komfortowym hotelu.

Marzenia się spełniają! Był weekend, zapowiadała się niezła pogoda, jechali we dwoje, słuchali ulubionych płyt, śpiewali na całe gardła, w międzyczasie zajadając przekąski, od których stronią przy dzieciach. Nigdy nie smakowały im tak ja wtedy.
Dojechali. Zameldowali się w hotelu, pozachwycali pokojem, odświeżyli, zeszli na obiad do hotelowej restauracji. Po obiedzie wybrali się na spacer. Wędrowali do wieczora, zwiedzając stare kąty, wspominając. Byli bardzo podekscytowani tym, że udało im się spełnić marzenie – zrealizować dawno zaplanowany wyjazd – wrócić tam, gdzie właśnie razem byli.

Nastał późny wieczór. Po upojnym seksie uraczyli się alkoholem, który rozwiązał język mężczyźnie. Wyznał swojej partnerce, że zastanawia się czasami jakby to było kochać się z inną kobietą. Słowa te wprowadziły Elwirę w osłupienie. Od razu wyczuła, że to nie jest zwierzenie z fantazji seksualnych, lecz zamysł. Następnie poczuła strach. Zdradził mnie… – pomyślała – i właśnie próbuje to powiedzieć. Gdy udało jej się opanować emocje dopytała. Zaprzeczył. Elwira poczuła ulgę, jednak nadal był w niej także niepokój. Jan milczał. Nie sposób było nie zauważyć jak piorunujące wrażenie zrobiło na kobiecie jego wyznanie. Powstrzymało go to przed kontynuacją przemowy, ale tylko na chwilę. Nie wyobrażał sobie lepszego momentu do ujawnienia tego, co od jakiegoś czasu chodziło mu po głowie, uniemożliwiając zaznanie spokoju. Po chwili ciszy pociągnął wątek i opowiedział o swoich myślach na temat seksu z inną kobietą.

Zastanawiał się jakby to było gdyby od czasu do czasu poszedł do łóżka z inną. Nie wiedział czy miałaby to być stała osoba, czy może pragnąłby przygodnego seksu z nieznajomą. Jednak sądzi, że źle by mu było ze zdradą dlatego pomyślał sobie, że może Elwira mogłaby przyzwalać na taki sporadyczny skok w bok. On zrewanżowałby się tym samym – zgodziłby się na to aby także Elwira od czasu do czasu spędziła noc z innym.

W jego wyobraźni wyglądało to tak, że każde z nich, dyskretnie i bez porozumienia z partnerem sypia niekiedy z kimś innym, najlepiej aranżując tę sytuację w taki sposób by nie wzbudzała podejrzeń. Taka niezauważalna organizacja seksu miałaby mieć na celu uniknięcie ewentualnej zazdrości. Słyszał co prawda, że w niektórych związkach otwartych opowiada się o przygodach seksualnych, ale on tak nie chciał. Chciałby po prostu móc od czasu do czasu pójść do łóżka z inną kobietą niż Elwira i chciałby, aby Elwira to tolerowała.

Są takie związki, tłumaczył partnerce, tzw. związki otwarte, w których partnerzy dopuszczają się kontrolowanej zdrady. Na dowód tego przytoczył treści z wywiadu ze znaną osobą, która opowiadała o otwartym związku z mężem. Kobieta przyzwala na kochanki, bo ma małe libido i nie chce męża ograniczać, a kochają się, są ze sobą szczęśliwi, więc o rozstaniu z powodu słabego seksu nie ma mowy. Czytał również o innej parze, w której to mężczyzna przyzwala na zdradę kobiety, bo sam ma problemy z erekcją.

Jan z ożywieniem snuł opowieść o swingu, gangbangu, doggingu, cuckoldzie* jako przykładach różnorodności w życiu seksualnym ludzi. Uspokajając Eliwrę, że nie ma skłonności do tego typu zachowań, jedyne nad czym myśli, to sporadyczny skok w bok.

Kończyła się właśnie druga butelka trunku (Elwira niemal każde słowo Jana zapijała), kiedy kobieta poczuła się zafascynowana pomysłem. Zaczęła wyobrażać sobie flirt z obcym mężczyzną, który z biegiem czasu przeradza się w jednoznacznie seksualną sytuację. I choć nie było to dla niej łatwe doznanie, czuła że ta fantazja ją podnieca.

Jan poczuł ulgę, tym bardziej, że Elwira nie wyrażała jawnego sprzeciwu. Najzwyczajniej w świecie go to cieszyło. Był gotów uznać, że Elwira jest kobietą idealną, bo tylko perfekcyjnie dobrana partnerka jest w stanie zrozumieć i zaakceptować pragnienia swojego mężczyzny. Wypił za to, nie wznosząc toastu na głos.

Elwira oznajmiła, że musi przemyśleć sprawę i proponuje by w ciągu najbliższych paru godzin powrócili do tematu.

Wrócili, na drugi dzień. Od rana nie dyskutowali o niczym innym. Właściwie to się kłócili.

Elwira kiepsko spała, miała dziwne sny. Widziała w nich sceny seksu z obcymi mężczyznami, w których raz była całkiem zadowolona, innym razem zupełnie nie. Śniło jej się również, że przyłapuje Jana z inną kobietą – to był koszmar.

Janowi nie śniło się nic. Odurzony alkoholem spał jak zabity. Po przebudzeniu czuł głównie objawy zbyt dużej dawki alkoholu spożytej w nocy. Widok siedzącej na łóżku Elwiry, z posępną miną, nieco go otrzeźwił i uświadomił, że ciężkie chwile przed nim. Znali się przecież trochę.

Elwira, gdy wreszcie doczekała się przebudzenia Jana, na jego dzień dobry zakomunikowała, że się nie zgadza. Ze łzami cieknącymi po policzkach bombardowała pytaniami, które pozostawały bez odpowiedzi. Jan nie był w stanie wejść jej w słowo.
Odbiło ci? Chory jesteś? Zboczony jakiś? Od kiedy? Zawsze taki byłeś? Co jeszcze przede mną ukrywasz? Jest jeszcze coś co chcesz mi powiedzieć? Jakieś inne perwersje ci w głowie? Co to w ogóle są te swingi, o których mówiłeś? Skąd ty to wiesz? Dlaczego cię to interesuje? Może już mnie zdradziłeś? Wybrałeś już sobie jakąś laskę? A może do burdelu cię ciągnie? A dla mnie, masz jakiegoś przystojniaka? Jak ty to sobie wyobrażasz? Jaki przykład chcesz dać dzieciom? Co będzie jak ktoś cię przyłapie? Zastanawiałeś się co by było jakbyś się w niej zakochał? A może ty uczuć nie masz? Czy człowiek z wyższymi uczuciami w ogóle ma takie potrzeby? Czy ty się ze mną liczysz? A co jakby była lepsza ode mnie w łóżku? Myślałeś o tym? Zostawiłbyś nas dla niej? Nie podobam ci już się? Okłamywałeś mnie, gdy mówiłeś, że zawsze jestem piękna i seksowna? Znudził ci się seks ze mną? Czego ci brakuje? Co takiego ma inna kobieta, czego ja nie mam? Co może ci dać, czego ja nie mogę?
Koniec końców łzy i rozpacz odebrały kobiecie mowę.

Jan także milczał. Było mu przykro. Czuł się jak ostatni dupek. Nie spodziewał się, że tak bardzo zrani kobietę, którą przecież kochał. Liczył na jej zrozumienie, elastyczność. Nie chciał jej przecież opuszczać, zupełnie nie o to mu chodziło. Chciał spróbować czegoś nowego i wierzył, że Elwira jest postępowa, ma do niego tyle zaufania, że istnieje szansa na jej zgodę. Miał wątpliwości ale takiej reakcji, mimo wszystko, nie założył.

Wtedy właśnie, tamtego ranka, w tym wymarzonym hoteliku, podczas wyczekiwanego weekendu, rozpoczął się niespokojny okres ich związku. Najgorszy jaki kiedykolwiek mieli. Długie miesiące mijały na kłótniach, usiłowaniach porozumienia się, tłumaczeniach, próbach zrozumienia, poszukiwania informacji, wreszcie wizytach u specjalistów, wspólnych i oddzielnych.

Hipotezy dotyczące powodu, dla którego Jan zapragnął realizować się seksualnie także poza stałym związkiem były różne.

W pierwszej kolejności dokładnie zbadano czy para nie wykazuje jakiegoś rodzaju zaburzeń seksualnych, ponieważ jest to bardzo częsty powód chęci „sprawdzenia się z kimś innym” – np.: kobieta cierpi na pochwicę i z tego powodu przyzwala partnerowi na seks poza związkiem; mężczyzna ma duże potrzeby, które realizuje z innymi kobietami; kobieta czuje ból podczas stosunku i za przyzwoleniem partnera sprawdza, czy także z innymi; mężczyzna ma przedwczesny wytrysk zatem pozwala partnerce by długi stosunek miała z innym.

Bywa również tak, że z powodu niedopasowania seksualnego partnerów pojawia się potrzeba seksu poza związkiem.

Kolejny, także częsty powód potrzeby skoku w bok to dążenie do urozmaicenia i rozbudowania życia seksualnego w związku, czyli potrzeba dopingu seksualnego. Współżycie seksualne w długotrwałych związkach może stać się monotonne, nawet wtedy gdy partnerzy starają się dbać o sferę seksualną.

Są też osoby, które nie potrafią przez całe życie być w seksualnej relacji z jedną osobą. Może taką mają naturę… Wbrew pozorom zdarza się to częściej w parach bezdzietnych, nieprowadzących wspólnego gospodarstwa, czyli wolnych od wspólnych zobowiązań dnia codziennego. Partnerzy skoncentrowani są wówczas przede wszystkim na zaspokajaniu wszystkich swoich potrzeb, sprawianiu przyjemności, a że apetyt rośnie w miarę jedzenia, to z czasem, uatrakcyjnienia poszukuje się w sferze seksualnej, także poza związkiem.

Inne wyjaśnienie stanowi potrzeba dominacji – pragnienie „panowania” nad płcią przeciwną. Mężczyzna przejawiający takie skłonności tylko pozornie traktuje kobietę po partnersku. W głębi duszy czuje przewagę – „ja jestem pan i władca, a kobieta ma być mi poddana”. Kobieta natomiast może mieć poczucie panowania nad mężczyznami dzięki atrakcyjności seksualnej, udanemu uwodzeniu, manipulowaniu uczuciami mężczyzn, realizacji wszystkich potrzeb, wzbudzaniu podziwu i pożądania nie tylko u jednego mężczyzny.

Świadomość zaspokojenia potrzeb seksualnych u wielu partnerów, czy partnerek może po prostu podnosić samoocenę.

Także skłonności sadomasochistyczne mogą być powodem pragnienia seksu z wieloma partnerami.

Istnieją przypadki, w których nie da się wykluczyć tendencji parafilijnych, orgiastycznych.

Z seksem czasami tak bywa, że staje się po prostu nudny.

Powtarzalność zachowań, przyzwyczajenie do widoku partnera, do bodźców od niego płynących są niewystarczające by wzbudzić silne podniecenie i ekscytację. Następuje wyczerpanie fantazji, pomysłów na urozmaicenie sztuki miłosnej i wtedy właśnie rodzi się pomysł na uatrakcyjnienie sfery seksualnej pary za sprawą innej osoby.
Niektórzy wprowadzają ten pomysł w życie i realizują się. Inni pozostawiają go jedynie w sferze fantazji. Jeszcze inni się rozstają. Decyzja należy do danej pary i indywidualnie do partnerów tworzących związek.

Z całą pewnością aktywność seksualna z wieloma partnerami/partnerkami jest ryzykowna. Wzrasta niebezpieczeństwo zarażenia się chorobą przenoszoną drogą płciową. Pojawia się zagrożenie, że seks poza stałą relacją źle wpłynie na związek, spłyci go, pozbawi intymności.

Relacja Elwiry i Jana z cała pewnością przeszła poważny kryzys. Oboje walczyli o to by związek przetrwał i dawał im obupólną satysfakcję. Nie wiadomo czy się udało.

*
swing – seks grupowy ze znanymi, bądź obcymi osobami
gangbang – wielu mężczyzn odbywa stosunek z jedną kobietą
dogging – seks w przestrzeni publicznej, ogłaszany przez internet dla zainteresowanych, którzy go obserwują, czasami dołączają się
cuckold – kobieta uprawia seks z innym mężczyzną, po czym opowiada o tym partnerowi, lub partner jest świadkiem

Poczytaj także:
Jak dbać o seks
O tym co jest zboczone

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s